Historia w fantastyce, fantastyka w historii.

Historia w fantastyce, fantastyka w historii – czyli o strojach larpowych a rekonstrukcyjnych.

 

Poruszając ten temat zadaliśmy sobie pytanie: czy właściwie można porównywać stroje larpowe do strojów z ruchu rekonstrukcyjnego? Odpowiedź wydaje nam się bardzo przewrotna: i tak i nie.

O historii (larpowej) słów kilka…

W latach 90 gdy ruch larpowy formował się w Polsce i dopiero nabierał kształtów, ruch rekonstrukcyjny miał się już nieco lepiej – był rozpoznawalny przynajmniej z nazwy. I oba te ruchy miały wtedy ze sobą wiele wspólnego, wzajemnie się przenikały i bardzo często pojawiały się w nich te same osoby, które łączyły zainteresowanie historią z fantastyczną pasją. Z biegiem lat nurty te oddalały się od siebie coraz dalej i dziś już nikt nie ma wątpliwości, że stanowią zupełnie odrębne zjawiska. Ale stroje – to już inna sprawa, bowiem przynajmniej w jednym kierunku stroje przechodziły dość płynnie.

 

Gdy przyjrzeć się zdjęciom zachodniego ruchu rekonstrukcyjnego, widać, że stawiają oni przede wszystkim na wygląd swoich strojów. Przeglądając oferty zachodnich sklepów rekonstrukcyjnych widzimy ,że oferują one fantazyjne kroje, wielość kolorów i zdobień. Za tym idzie oczywiście poluzowanie rygorów odnośnie historycznych wymogów stroju. Ruch rekonstrukcyjny stawia więc głównie na swoją warstwę wizualną, podczas parad i festynów. Tymczasem Polski ruch rekonstrukcyjny (a wielu z was pewnie miało z nim w różnym stopniu do czynienia) stawia na odwzorowanie, wierność oryginalnym tkaninom, ściegom, krojom i sposobom wykonania. Oraz, w zakresie uzbrojenia, przede wszystkim na walkę. Sukcesy polskiej drużyny podczas Igrzysk Ognia i Stali tylko to podkreślają. (www.erbzine.com) (http://www.igrzyskaogniaistali.pl/)

 

Istotne miejsce na polskiej scenie larpowej miały jednak stroje, które były „kradzione” z ruchu rekonstrukcyjnego. Polskie rycerstwo o wiele szybciej wykształciło grupę rzemieślników, którzy szyli na potrzeby fanów rekonstrukcji. Wzajemne przenikanie się obu grup spowodowało, że na wielu grach, zwłaszcza terenowych zaczęły pojawiać się stroje historyczne. Szarawary, tuniki, nogawice, lniane i wełniane suknie, które można było zamówić lub okazyjnie nabyć na allegro stanowiły pokaźną liczę dobrych strojów. Wpływ na to miały również trend w polskich larpach, który mocniej lub słabiej stawiał na klimat „low fantasy”. Wiele larpów terenowych zakładało, że stworzone ich settingi są światami gdzie fantastyka jest dodatkiem do surowego, średniowiecznego klimatu. Prostota wykonania strojów historycznych sprawiała, że gracze zaczęli również samodzielnie kopiować rozwiązania z ruchu rekonstrukcyjnego, wprowadzając własne modyfikacje. (www.plaszczisuknia.pl)

 

Ale oczekiwania graczy były jednak ciut inne.

Bohater potrzebny od zaraz!

Wychodząc na LARP, chcemy być bohaterami. Piszemy historię postaci, montujemy drużynę i szykujemy strój, żeby się nim poczuć. A strój ma jeszcze o tym krzyczeć do reszty świata. Przyglądając się zdjęciom z zachodnich larpów, można stwierdzić, że jest to nurt dominujący. Ciężko na zdjęciach dopatrzyć się zwykłych piechurów czy zwykłych zielarzy lub kupców, którzy nie nawiązywali by do konkretnych grafik. Ich stroje robią niesamowite wrażenie. Duże znaczenie ma szeroka oferta zachodnich sklepów larpowych w których za odpowiednią cenę można kupić gotowe stroje wysokiej jakości. Średniowieczne wzorce mają tutaj niewielkie znaczenie.

To dobrze! Bawiąc się w LARP, w konkretnym settingu, chcąc być postacią z danego settingu, chcemy ją odwzorować jak najwierniej. To jak mówi, to jak myśli, ale także to jak wygląda. A jej wyglądu nie określają średniowieczne obrazki, tylko concept arty w podręcznikach do RPG.

Z biegiem czasu, wraz z pojawieniem się w Polsce rzemieślników wytwarzających stroje na potrzeby larpów (jak Farmerownia.pl) zmieniały się potrzeby larpowców. Mogąc nabyć gotowy produkt, nawiązujący bezpośrednio w swojej stylistyce do grafik fantasy, przygotowywane przez graczy stroje również zmieniały swoje oblicze, odchodząc od prostokątów, przybierały coraz to bardziej fantastyczne kształty. I choć stroje historyczne wciąż stanowią istotny element polskiej garderoby każdego larpowca, to nie są one uważane już za najlepsze stroje. Pojawiający się na rynku kolejni rzemieślnicy, dostępność oferty zachodnich sklepów sprawiają, że z roku na rok, coraz bardziej zbliżamy się do grafik fantasy.

Patrząc na grafiki fantasy, o jakimkolwiek średniowieczu można zapomnieć. Temat grafik fantasy i niedorzeczności z tym związanych jest rozległy jak Akermański Step, więc omówię go pokrótce (oczekujcie rozwinięcia tematu w następnych numerach). Dość powiedzieć, że naśladowanie grafik, concepartów wytworzyło własny ruch, kompletnie nie związany z larpowaniem jakim jest cosplay, którego stroje też znacząco różnią się od strojów larpowych (o tym też będziemy chcieli napisać ;). Wystarczy spojrzeć na zdjęcia…

Głównym elementem wielu grafik, nadającym niesamowitego wyglądu są oczywiście zbroje, Wystarczy przyjrzeć się bohaterom gier komputerowych z których czerpiemy inspiracje. Geralt, Altair, Bohaterowie LOL’a – główna część ich stroju to właśnie niesamowite zbroje. Stworzone jako tekstury – wyglądają świetnie. Zbroje mrocznych elfów lub rycerzy chaosu – złożone z wielkich grubych płyt, ostrych krawędzi, przepastnych kołnierzy pewnie uniemożliwiałyby sprawne poruszanie się. Każda zbroja jest ozdobiona niesamowitym rzeźbieniem i dodatkami. Praktyka pokazuje, że takie zbroje, ot choćby zgromadzone w Muzeum z Monachium służyły jedynie celom paradnym, a nigdy nie stanęły w ogniu bitwy. Ale w wyobraźni wszystko jest możliwe. (http://www.zeit-der-legenden.info) (archive.4plebs.org)

 

 To co ukrywa się pod zbrojami również wprawia w niemałą konsternacje. Zazwyczaj są to fantazyjne skrawki, z których ciężko wywnioskować, jakim dokładnie elementem garderoby jest i jak właściwie są z sobą połączone. Nawet grafiki przedstawiające prostych mieszkańców (w których przychodzi nam się niekiedy wcielać) pełne są niesamowitych pasków, mocowań, oporządzenia przy którym chowa się kamizelka taktyczna.

Jak na tym tle wygląda polski strój larpowy? Coraz lepiej. Dawne dzieje strojów larpowych sięgają „epoki koca”. Jesteśmy przekonani, że już niebawem będziecie mogli o tym przeczytać w PAXie i zobaczyć mnóstwo zdjęć z dawnych czasów. Przerabiane koce, zasłony, firanki i wszystko co udało się znaleźć w szafie lub szmateksie szybko zaczęły przybierać coraz to bardziej zaawansowane formy. Pomysłowość graczy nie zna ograniczeń, a nowe projekty realizowane siłami babci, mamy która ma pojęcie o szyciu zaskakują z roku na rok. (savesplug.blogspot.com, www.plaszczisuknia.pl)

 

Stara historia w nowym wydaniu

Warto jednak zwrócić również uwagę na trend, któremu poddaje się współczesna fantastyka. Pamiętacie okładki książek R.A. Salvatore lub serii Conana? Szyfonowe prześwitujące suknie, skórzane opaski biodrowe, bikini z kolczych kółek to jednak elementy, których próżno się doszukiwać w obecnych produkcjach Fantasy. Już Władca Pierścieni Petera Jacksona, stanowiący milowy krok w promowaniu fantastyki postawił mocno na wykorzystanie historycznych strojów. Bohaterowie w tej stylistyce są nam bliżsi, „kostium” fantasy ulega przeobrażeniu, tak by bardziej nawiązywać do historycznej, poważniejszej stylistyki. Dobitnie pokazuje to serial Gra o Tron. Wyłączając oczywiście modę panującą w Wolnych Miastach, to moda Westeros, panująca wśród szlachty jasno nawiązuje do strojów z okresu XIII – XIV wieku. Wełniane surkoty, brudne lniane koszule, grube futrzane kubraki, kolczugi i napierśniki pozbawione fantazyjnych kształtów, nabierają równie klimatycznego, heroicznego oblicza. Bohaterowie w surowych strojach, dzierżący równie prostą broń mają o wiele bardziej dramatyczny wyraz. Dobrym przykładem jest porównanie wizji klasycznej historii Robin Hooda. Ostatnia wersja z Russelem Crowe jest kompletnie oddarta z kusych obcisłych strojów i piórek przy kapeluszach. Dominują tam grube wełniane stroje i zardzewiałe kolczugi. To spora różnica w stosunku do popularnego w latach 90 serialu „Nowe Przygody Robin Hooda”. Porównań można mnożyć – któż nie pamięta Xeny czy Herculesa? Czy ich stroje nie nawiązywały do znanej nam stylistyki z grafik fantasy? Jednak pojawienie się w takim stroju na larpie, szczególnie polskim, wzbudziłoby pewne zaskoczenie i dysonans wobec reszty otaczających strojów. Oglądając nowoczesne produkcje filmowe Fantasy (których na szczęście coraz więcej) dużo większą wagę przykłada się do rzeczywistego wyglądu i zgodności z średniowiecznym kanonem. Żywe kolory ustępują spłowiałym burym barwom, a liczba zdobień maleje, oddając surowy klimat.  Średniowieczni szermierze znani chociażby z „Króla Artura” z Clive’em Owenem ustępują miejsca nieco bardziej realnym pojedynkom chociażby z „Gry o Tron”.

www.fanpop.com gameofthrones.wikia.com

tvdb.lt www.filmweb.pl 

 

W jakim kierunku pójdą larpowe stroje? Wszystko oczywiście zależy od samych graczy – jakich bohaterów uznają za swoich bohaterów. Stroje historyczne zawsze będą stanowić inspirację dla strojów larpowych, to w jakim stopniu – pokażą preferencje graczy i zmieniające się trendy. Warto jednak byś świadomym historycznych pierwowzorów, aby w pewnym momencie nasz kostium fantasy nie zaczął funkcjonować w kompletnym oderwaniu od praktyczności która stoi za oryginałem za strojem historycznym i umiejętnie łączyć obie konwencje.

Komentarze